Szwajcarskie prawo pracy pod lupą

Co zrobić, kiedy pracodawca zalega nam z wypłatą wynagrodzenia? Jak się sądzić w Szwajcarii? Czy łatwo jest udowodnić mobbing w miejscu pracy? Co sprawdzić, zanim podpiszemy umowę? Jak uniknąć nieuczciwych pośredników? O szwajcarskim prawie pracy rozmawiam z Kathariną Lasotą Heller, prawniczką z kancelarii HütteLAW.

fullsizeoutput_5ac

Z jakich różnic w prawie pracy musi zdawać sobie sprawę Polak, wybierając się do pracy w Szwajcarii?

Pierwsza podstawowa rzecz to ochrona pracownika, która w Szwajcarii nie jest tak daleko posunięta, jak w Polsce. Najważniejsza różnica dotyczy wypowiedzenia umowy o pracę. Trzeba pamiętać, ze rozwiązanie umowy o pracę, z zachowaniem okresu wypowiedzenia, jest możliwe zawsze. Wyjątkiem jest ciąża, choroba, ale tylko przez określony czas, oraz służba wojskowa. Pracownik nie ma prawa, tak jak w Polsce, do odwołania się od decyzji pracodawcy do sądu, bądź żądania przewrócenia do pracy. Jeśli ktoś otrzymał wypowiedzenie, to jest ono obowiązujące. Pracodawca nie ma obowiązku podania przyczyny zwolnienia. Oczywiście pracownik, który czuje się pokrzywdzony, może próbować skierować sprawę do sądu, ale trzeba wiedzieć, że sądy w Szwajcarii są bardzo konserwatywne i rzadko się zdarza, aby przychyliły się do stanowiska pracownika. Z drugiej strony trudniej jest zwolnić kogoś dyscyplinarnie. Tego typu wypowiedzenia stosuje się w Szwajcarii niezwykle rzadko. Kolejna ważna sprawa to rozwiązanie umowy o pracę za porozumieniem stron. Wielu pracowników godzi się na taka formę zakończenia stosunku pracy, nie zdając sobie sprawy, ze ich świadczenia z ubezpieczenia od utraty pracy (popularnie zwane „RAV”) zostaną wtedy zmniejszone. Dlatego, jeśli nie mamy jeszcze nowej pracy, lepiej jest zostać zwolnionym.

O czym jeszcze trzeba wiedzieć? 

O zakazie konkurencji, który w Polsce musi być zawarty w oddzielnej umowie i polega na tym, że pracodawca musi zapłacić odszkodowania ze czas jego obowiązywania. W Szwajcarii taki zakaz można ustanowić w samej umowie o pracę, a przepisy prawne nie wymagają wypłaty odszkodowania za jego dotrzymanie. Dlatego, jeśli samy w umowie nie zadbamy o to, żeby albo w niej zakazu nie było, albo jeśli będzie, to żeby pracodawca miał obowiązek wypłaty odszkodowania, możemy znaleźć się w sytuacji, w której nie będziemy mogli pracować w swoim zawodzie dla innego pracodawcy nawet do 12 miesięcy. Pamiętam przypadek przedszkolanek z Polski, które chciały zrezygnować z pracy i przez wiele miesięcy nie mogły ani założyć własnego biznesu, ani pracować dla kogoś innego.

Kolejna ważna sprawa jest taka, że pracodawca w Szwajcarii nie ma obowiązku płacenia za nas ubezpieczenia chorobowego, czyli od utraty zarobku na wypadek choroby. Część osób dowiaduje się o tym dopiero wtedy, kiedy zachoruje i orientuje się, że nikt nie zapłaci im za czas, w którym nie mogą pracować. Zawsze sprawdzajmy, czy nasz pracodawca zabezpiecza nas przed takimi sytuacjami i przez jaki czas. Przy krótkim stażu pracy do roku, może to być w zależności od kantonu tylko kilka tygodni. tygodnie. Możemy też ubezpieczyć się sami, ale to zazwyczaj sporo kosztuje.

Sami musimy również zadbać o ubezpieczenie zdrowotne (kasa chorych), tzn. wybrać ofertę jednej z wielu prywatnych firm, które działają na szwajcarskim rynku. Obowiązek płacenia na kasę chorych pojawia się w momencie, kiedy zaczynamy pracę lub działalność gospodarczą lub po 3 miesiącach pobytu w Szwajcarii.

Mówi się, że w Szwajcarii jest inna kultura pracy niż w Polsce. Co to oznacza z prawnego punktu widzenia? 

U podstaw relacji pomiędzy pracodawcą a pracownikiem w Szwajcarii leży założenie o dobrej woli obu stron. Dlatego m.in. bardzo trudno jest tutaj udowodnić mobbing czy dyskryminację ze względu na narodowość w miejscu pracy. Sądy z reguły nie są przychylne tego typu skargom. Zwłaszcza, jeśli pracodawca i pracownik nie mówią tym samym językiem kładą tego typu konflikty raczej na karb nieporozumień językowych niż szykan z powodu pochodzenia. Zasadniczo, najwyższe odszkodowanie, o jakie można się ubiegać w takich sprawach to wysokość 6-mies. wynagrodzenia. Poza tym rzeczywistość jest też niestety taka, że po podnoszeniu zarzutów mobbingu czy dyskryminacji trudno jest później znaleźć pracę. Stad większość pracowników po prostu się zwalnia, zamiast trwać w konflikcie w danym miejscu pracy.

A co robić w sytuacji, kiedy pracodawca np. zalega nam z wypłatą wynagrodzenia? 

Przede wszystkim dbać o to, żeby wszystkie konieczne działania były na piśmie. Zwłaszcza, kiedy chcemy dochodzić naszych praw w pracy. Pierwszy krok to skierowanie do pracodawcy pisma z żądaniem wypłaty należnych świadczeń. Jeśli pracodawca nie chce potwierdzić wpływu pisma, to należy je wysłać takie pismo listem poleconym, aby w razie czego mieć dowód w ewentualnym późniejszym postępowaniu sądowym. Jeśli to nie wystarczy, kolejnym krokiem powinno być zwrócenie się do Friedensrichter, czyli mediatora prawnego, właściwego wg siedziby pracodawcy. Przed mediatorem można się ugodzić, a jeśli do tego nie dojdzie, wydaje on nam pozwolenie na skierowanie sprawy do sądu. Mediator ma również prawo wydania wyroku w sprawach do 2 tys. franków, a w sprawach do 5 tys. franków może zaproponować treść wyroku. To jest dobra droga dla osób, które znają język i są obyte w tutejszym prawie.

Warto też wspomnieć o tym, że w Szwajcarii nie ma obowiązku reprezentacji prawnej, czyli korzystania z usług adwokata. Jeśli potrafimy umiejętnie wystąpić w swojej sprawie, możemy bronić się sami. Proces w sprawach z prawa pracy do wartości 30 tys. franków jest bezpłatny, ale koszty adwokackie w tym kraju są bardzo wysokie. Dlatego dobrze jest mieć Rechtsschutzversicherung, czyli ubezpieczenie od kosztów związanych z ochroną interesów prawnych, które obejmuje również konflikty pracownicze.

Co powinniśmy sprawdzić, zanim podpiszemy umowę o pracę? 

Przede wszystkim umowę trzeba przetłumaczyć i uważnie przeczytać. Jeśli nie znamy dobrze języka i nie mamy kogo się poradzić, wydajmy te kilkaset franków jednorazowo na adwokata, który prześwietli naszą umowę i sprawdzi, co w niej jest. Ewidentnym sygnałem ostrzegawczym powinna być dla nas wysoka liczba godzin pracy, np. 50-60 godzin tygodniowo oraz stwierdzenie, że wynagrodzenie obejmuje nadgodziny. W przypadku, kiedy pracodawca razem z pracą oferuje nam zakwaterowanie i wyżywienie, może nam potrącić z wynagrodzenia nie więcej niż 990 franków, jednak podatkom i innym świadczeniom podlega cała kwota, która jest w umowie.

W Szwajcarii nie ma ustawowej stawki minimalnej wynagrodzenia, ale w wielu branżach istnieją układy zbiorowe, które takie stawki określają. Ogólnie przyjmuje się, że minimalna miesięczna pensja brutto nie powinna być niższa niż 3,3 tys. franków. Zarabiając mniej możemy mieć też problemy z otrzymaniem pozwolenia na pobyt w Szwajcarii. Na koniec, zanim zaczniemy szukać pracy przez pośrednika, sprawdźmy, czy jest to firma zarejestrowana w Szwajcarii. Można tego dokonać pod następującym linkiem http://www.avg-seco.admin.ch/WebVerzeichnis/ServletWebVerzeichnis. Zarówno w Polsce, jak i tu na miejscu działa wielu nieuczciwych osób, nazywających się pośrednikami. Są to obywatele różnych krajów, którzy będą próbowali “ściągnąć” nas do pracy. Takie sytuacje często źle się kończą.

Rozmawiała: Agnieszka Kamińska

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s