Życie po szwajcarsku. Poradnik integracji

101732-BCFS7xYDT8Mz0uK8_qRa2Q

Fot. Colourbox.de

Co to znaczy być Szwajcarem? Jeść ser i popijać fendantem, jednocześnie jodłując? Mieć co najmniej 50 tys. CHF oszczędności, jeździć porsche i nigdy się nie spóźniać? Uśmiechać się, pomagać bliźnim, a w wolnym czasie chodzić po Alpach? Dla siebie i dla Was spisałam kilka zasad, których warto przestrzegać, by zwiększyć swoją szansę na szwajcarski paszport.

Uwaga: wszystkie poniższe zasady dotyczą niemieckojęzycznej Szwajcarii i mogą różnić się od obowiązujących w pozostałych częściach kraju.

MÓW (a przynajmniej próbuj mówić) lokalnym dialektem – zapomnij o językowych łamańcach dla turystów typu CHUCHICHÄSCHTLI. Naucz się kilku przydatnych codziennych zwrotów (Hoi zäme. Wie gaat? Widerluege! En guete! Merci vilmal). Słuchaj i powtarzaj. Podczas rozmowy, często wtrącaj “Äbä” oraz “Gäll?”. Wzbudzisz zaufanie lokalsów. A zupełnie poważnie – jeśli rozumiesz, co do ciebie mówią, jesteś zwycięzcą.

WYMIENIAJ pozdrowienia z obcymi na ulicy – “Grüezi” wypowiedziane z obowiązkowym uśmiechem (może być sztuczny, nie szkodzi) czyni cuda.

WITAJ znajomych całusami w policzek – obowiązkowo trzy razy i tak, jak przy przechodzeniu przez ulicę: prawa, lewa, prawa.

KORZYSTAJ z transportu publicznego – choć każdy Szwajcar ma auto (oby jedno) i lubi się nim wozić, zapunktujesz, jeśli do pracy przynajmniej raz w tygodniu przejedziesz się pociągiem czy autobusem. Jesteś eko, nachhaltig, bewusst.. no i wspierasz swoimi pieniędzmi szwajcarską gospodarkę (w postaci SBB, ZVV i reszty), a wspieranie jest bardzo szwajcarskie.

PYTAJ, czy wolne miejsce w pociągu czy autobusie, obok którego ktoś siedzi, na pewno jest wolne – i nie zdziw się, jeśli zajmuje je akurat bardzo zmęczona torba.

BĄDŹ punktualny – lepiej przyjść 5 min za wcześnie (tylko błagam, nie wchodź, poczekaj przed drzwiami), niż spóźnić się 2 min.

JEDZ pięć posiłków dziennie – śniadanie (Zmorge, o 7), drugie śniadanie (Znüni, o 9), lunch (Zmittag o 12-13), podwieczorek (Zvieri, o16) i kolację (Znacht, o 18).

SEGREGUJ śmieci – papier i karton, butelki PET, szkło z podziałem na kolory, metalowe puszki, odpady organiczne – na wszystko znajdziesz osobne pojemniki. Nigdy, przenigdy nie wystawiaj papieru przed dom, zanim nie upewnisz się, że to dzień zbiórki!

UPRAWIAJ sport – bieganie, wędrówki górskie, rower, pływanie, skok o tyczce – Szwajcarzy są aktywni. Kup sobie buty (najlepiej firmy Lowa) i kurtkę (nie schodź poniżej poziomu Jack Wolfskin czy The North Face). Zimą – koniecznie jedź ze znajomymi na narty lub snowboard! Nieważne, że nie umiesz, przynajmniej napijesz się wina na apres ski.

ZAPISZ się do Verein, czyli stowarzyszenia, działającego w Twoim miejscu zamieszkania – towarzystwo przyjaciół owczarka berneńskiego, klub miłośników sera gruyer, ochotnicza straż pożarna – obojętnie – szanujący się Szwajcar część swojego wolnego czasu przeznacza na rozwój hobby lub pracę charytatywną.

ZAPAMIĘTUJ nazwiska – Grüezi Frau.. yyy – to niedopuszczalne. Zauważyliście, że nawet przez telefon rozmówca w ciągu minuty powtórzy wasze nazwisko co najmniej pięć razy? Prawdziwy Szwajcar ma doskonałą pamięć.

ROZMAWIAJ cicho i dystretnie – żadnego gadania przez telefon w autobusie, śmiechów z koleżanką w pociągu, pokrzykiwań na ulicy – Szwajcarzy szanują ciszę i spokój. Po 18 i w weekendy odpuść sobie remont w domu czy koszenie trawnika w ogrodzie. Po 22 podaj deser i kawę – dla Szwajcara oznacza to koniec imprezy.

ZAPRZYJAŹNIJ SIĘ z sąsiadami, panią sprzątającą klatkę schodową, monterem liczników, lokalnym rolnikiem – im więcej ludzi cię zna, tym lepiej. Nigdy nie wiadomo, kogo wypytają o ciebie ci od paszportów. Ku przestrodze przypomnij sobie historię amerykańskiego profesora, któremu podczas rozmowy o paszport wymsknęło się, że przez 40 lat mieszkania w wiosce koło Einsiedeln nie udało mu się zapoznać przyjaciół. Przegrał paszport.

INTERESUJ SIĘ lokalnymi sprawami, szwajcarską polityką (naucz się na pamięć nazwisk członków Bundesratu – spokojnie, jest ich tylko siedmioro), wykuj nazwy kilku wiosek w okolicy, rzek, jezior w pobliżu. Przyda się podczas testu na obywatelstwo. I tak, jak wyżej, pamiętaj.. profesor, taki niby mądry, a nie wiedział.. Bądź lepszy od profesora!

BĄDŹ patriotą – jak ziemniaki, to tylko ze szwajcarskiej wsi (najlepiej bio), wołowina – od szczęśliwych szwajcarskich krówek, a mleku, serze i winie już nawet nie wspominam. Zakupy rób w Coopie lub Migrosie. Aldi i Lidl są dla imigrantów, a ty przecież chcesz być Szwajcarem. A te auta na zuryskich blachach w każdą sobotę pod niemiecką Edeką? Ciiii, o tym w towarzystwie się nie wspomina.

KUP sobie Adiletten (za 30 CHF w Dosenbachu). Jeśli kiedykolwiek byłeś w szwajcarskim domu, na basenie czy na plaży w Chorwacji, wiesz o czym mówię.

A na koniec najważniejsze – nie daj się zwariować i BĄDŹ SOBĄ! Nie, no co ty, żartowałam.

Advertisements

8 thoughts on “Życie po szwajcarsku. Poradnik integracji

  1. Dużo w tym racji, a mogę prosić o wyjaśnienie/ poprawę tych sformułowań: Hoi zäme – cześć wszystkim, Wie gaat? – jak się masz? Widerluege! En guete! Merci vilmal – dziękuję bardzo, “Äbä”, “Gäll?
    Zawsze to jakiś początek drogi w nieznane strefy szwajcarskiego dialektu ;)

    Like

    • Oczywiście, już wyjaśniam :) Widerluege – do zobaczenia. En guete – smacznego. Z Äbä i Gäll sprawa się nieco komplikuje. Tu wiele zależy od kontekstu wypowiedzi. Äbä mówimy zazwyczaj potwierdzając czyjąś wypowiedź, coś w stylu “właśnie”. Gäll -to szukanie potwierdzenia własnych słów, coś w stylu “nieprawdaż?”. Mam nadzieję, że pomogłam :) Pozdrawiam!

      Like

      • Jest tragedia.Podobnie jak z praca. Ja np. mam tutejsza zone i to jest dla wielu no go. Ja im dluzej jestem w Ch tym bardziej tym krajem gardze. Nie tyle pieknymi krajobrazami co tym zasciankiem wlasnie. Nie jestes Szwajcarem jestes gorszym z definicji, szklany sufit, schiis usländer i tak dalej. Ale ja pracuje w patologii, wsrod Bogow w kitlu.

        A w Winterthurze na Stadtor 17 bodajrze sa bardzo mili policjanci.

        Liked by 1 person

      • Jak bralem z nia slub to 2/3 rodziny nas skreslilo. Przyszly listy ze prosza o dozywotnie niekontaktowanie sie. Bo z schiis Usländerem to gorzej niz wojna, Hiv..ze zaaakceptowali by narkomanie, homoseksualizm, zabojstwo ale nie taka hanbe dla rodziny.

        Co ciekawe, ludzie z dochodami rzedu powyzej 1miliona CHF rocznie , z kadr managerskich tutejszych bankow.

        Bo druga czesc rodziny ta biedna, z okolicy Säntis, co ledwo zyje to by mi oddala ostatnia kromke chleba.

        Polki przyjezdzaja na tzw. Huurenuswiis czyli Konkubent mowi ze bedzie utrzymywal. W Migrationsamcie wiedna kwiaty jak urzedniczki o nich mowia – ze oprocz skladania skarpoetek , prania i prasowania w zamian za siedzenie ma inne obowiazki.

        Choc to straszna hipokryzja bo SVP Mitglieder tez zwlekali sobie brazylijki etc…

        Dla kobiety zdawanie sie na utrzymanie partnera to porazka. Ja tego kraju za to nienawidze. Bo wiele razy bylem swiadkiem – Szwajcarski Sebix okazywal sie nie ksieciem z bajki a psycholem i w piatek dzwonil po policje ze awantura rodzinna i prosze zabrac Polke/Slowaczke/Czeszke na dolek… Ja ja utrzymywalem, place czynsz – zobowiazalem sie ja utrzymywac ale widzicie – …

        Co gorzsa, takich motywow probuja Fremdenpolizei czesto wobec niepracujacych zon nasdzych rodakow.

        Szwajcaria to piekny kraj i ma piekna fasade. Ja nie jestem obiektywny, bo ja prawie tylko widzialem w zyciu patologie etc.

        Kobieta ktora zgadza sie na utrzy<manie przez partnera staje sie raczej rzecza niz czlowiekiem. Jak w piatek misio otwiera dzrzwi to gdzie ona pojdzie ?

        Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

w

Connecting to %s