Ucieczka z raju, czyli gdzie emigrują Szwajcarzy

Od dawna naczelnym tematem w szwajcarskich mediach jest to, kto do kraju “napływa” i w jakiej liczbie (albo, jak lubią niektórzy dziennikarze, ilości). Niemal codziennie atakują nas niusy, że już jedna trzecia mieszkańców ma imigranckie korzenie, że z roku na rok “obcych” jest coraz więcej, że w szpitalach co drugi niemowlak ma na imię Amar, że biednym Szwajcarom – my, ekspaci, migranci, azylanci – zabieramy pracę, narzucamy zwyczaje i zmieniamy kulturę.

“Pani mąż to Szwajcar? Ale taki 100-procentowy? Niemożliwe..” – usłyszałam od rekruterki podczas jednej z rozmów o pracę. Tak, “prawdziwego” Szwajcara niedługo będzie można spotkać jedynie w muzeum.. Jakie szczęście, że mam w domu taki eksponat ;P

Nie wiem, czy to inwazja “obcych” powoduje, że Szwajcarzy z bólem serca porzucają swoją krainę mlekiem i miodem płynącą, ale faktem jest, że robią to coraz częściej. Statystyki, opublikowane właśnie przez szwajcarskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych, mówią, że już 760 tys. posiadaczy szwajcarskiego paszportu wybrało do życia inny kraj. To rekordowa liczba, która oznacza, że ze Szwajcarii emigrowało ok. 11 proc. mieszkańców. Sporo, jak na społeczeństwo, które uważa swój kraj za najlepszy na świecie.

Decyzja o emigracji na pewno nie jest dla Szwajcara łatwa. No bo jak tu wybrać miejsce, które pozwoli cieszyć się podobnym dobrobytem? Nie dziwi, że na pierwszym miejscu Szwajcarzy przeprowadzają się do sąsiadów  – Francji, Niemiec i Włoch. Ze względu na odległość, język i podobną kulturę. Kolejne kierunki w Europie to Hiszpania i Wielka Brytania. Poza Europą najbardziej popularna jest Azja – Bangkok, Hong Kong, Manila i Singapur, potem Kanada i Stany Zjednoczone. Sporo Helwetów mieszka też w Australii i Nowej Zelandii.

Trudno powiedzieć, czy to potrzeba zmiany, strach przed obcymi czy inne powody, skłaniają Szwajcarów do emigracji (na pewno nie jest to wyjazd “za chlebem”). Być może kierunki dobierane są pod względem dostępności sera.. Czy Szwajcarzy mają dosyć własnej ojczyzny? Nie czują się u siebie jak w domu?

Mam swoją teorię, że to prawicowi radykałowie swoimi kampaniami, zamiast – tak, jak chcieli – wypędzić migrantów, wykurzają z kraju Szwajcarów? :) Brawo SVP!

 

 

 

 

Advertisements

Życie nie na swoim

Bawi mnie określenie “być na swoim”, zwłaszcza w odniesieniu do mieszkań na kredyt ;) Dlatego bardzo mi się podoba szwajcarska powszechność wynajmu. Bierze się ona z pragmatyzmu, ale jest też przykładem podejścia do własności w ogóle, jak innym w porównaniu choćby do tego, co myśli się w Polsce.

Statystyki pokazują, że dwóch na trzech Szwajcarów mieszka w wynajętym lokum. Wysokie ceny nieruchomości sprawiają, że przeciętnego Szwajcara po prostu na własne M nie stać, a inaczej niż w Polsce, kredyty na 30 lat nie są tu łatwo dostępne i popularne. Dlatego wynajmowanie to norma, i robią to nie tylko studenci i single, ale rodziny z dziećmi i zwierzętami, seniorzy – wszyscy. Przy czym wynajmowanego lokum nie traktuje się tutaj jak coś tymczasowego. Urządzanie, dekorowanie, remonty, inwestycje – jak najbardziej, bo często wynajmowane mieszkanie jest domem na całe życie.

Popularność wynajmu sprawia, że rynek rządzi się żelaznymi prawami. Prywatni wynajmujący to w Szwajcarii rzadkość, dużo buduje się pod wynajem, a właścicielami mieszkań są zazwyczaj wyspecjalizowane firmy. Okno przeprowadzkowe otwiera się dwa razy do roku – pod koniec marca i września.

Poniżej krótki przewodnik – jak wynająć mieszkanie w Szwajcarii i jak się sprawnie przeprowadzić

Żeby wynająć mieszkanie w Szwajcarii koniecznie trzeba mieć umowę o pracę, najlepiej na czas nieokreślony i udokumentowane zarobki z ostatnich trzech miesięcy. Zasada jest taka, że koszty wynajmu nie mogą być wyższe niż jedna trzecia naszego wynagrodzenia. Przykładowo, 3-pokojowe mieszkanie w Zurychu kosztuje średnio 2,4 tys. CHF miesięcznie (dane za Comparis.ch), więc aby móc je wynająć w dwie osoby, łącznie muszą one zarabiać co najmniej 7,2 tys. Franków.

Wynajmujący zazwyczaj nie organizują tu castingów, obowiązuje zasada kto pierwszy, ten lepszy. Jeśli już uda nam się zdobyć mieszkanie, musimy mieć przygotowane środki na zapłacenie kaucji, która wynosi zazwyczaj równowartość 3-mies. czynszu. Pieniądze wpłacane są na specjalne konto i oddawane (razem z narosłymi przez czas wynajmu odsetkami) po wyprowadzce

Mieszkania wynajmowane są z reguły bez mebli‚ wyposażone są zazwyczaj jedynie kuchnia i łazienka. Nie zdziwmy się też, jeśli w naszym mieszkaniu nie znajdziemy pralki – w nowym budownictwie pralnia jest wspólna dla wszystkich mieszkańców. Dobrą informacją jest to, że sprzęty, które są na stanie mieszkania naprawiane czy wymieniane są na koszt firmy wynajmującej.

W Szwajcarii obowiązują ścisłe regulacje, jeśli chodzi o wymianę informacji pomiędzy najemcą a wynajmującym. To oznacza, że o wszelkich zmianach – pracy, statusu cywilnego, narodzinach dziecka, wyprowadzce lub wprowadzce, pojawieniu się zwierzęcia domowego, należy natychmiast powiadomić wynajmującego. Z drugiej strony najemca o każdych planach, np. zmiany wysokości czynszu czy opłat musi poinformować nas pisemnie i dać nam czas na podjęcie decyzji o pozostaniu w mieszkaniu czy jego opuszczeniu. Okres wypowiedzenia umowy wynajmu wynosi w Szwajcarii standardowo 3 miesiące.

Przy wyprowadzce ważne jest, aby zostawić mieszkanie w takim stanie, w jakim je zastaliśmy. Jeśli zmienialiśmy kolor ścian, musimy je przemalować, zaszpachlować wszystkie dziury w ścianach, wycyklinować parkiet, jeśli jest porysowany. Mieszkanie należy też posprzątać, samodzielnie, albo zatrudnić do tego specjalistów. Koszt wynajęcia firmy sprzątającej zależy od wielkości naszego mieszkania. Przykładowo za wysprzątanie 3-pokojowego lokum musimy zapłacić od 700 do tysiąca franków.

Szwajcarzy przy przeprowadzkach chętnie korzystają z usług profesjonalnych firm, które oferują serwis od A do Z. Nie tylko więc spakują nasze rzeczy i przewiozą je do nowego mieszkania, ale też wniosą, rozpakują i ustawią. Ceny takich usług zaczynają się od 80 franków za godzinę i zależą od liczby kursów i pracowników pomagających przy przeprowadzce.

Tańszą opcją jest wynajem ciężarówki i samodzielny transport mebli. Auto można znaleźć m.in. poprzez stronę www.mietauto.ch. Przykładowo, koszt wynajmu ciężarówki z przyczepą mieszczącą 1,3 tys. bagażu w godzinach 7-13 wynosi ok. 120 franków, pod warunkiem, jeśli z trasą zmieścimy się w 100 km. W tym przypadku do pomocy w noszeniu naszego dobytku dobrze jest skrzyknąć znajomych. Pamiętajmy, że w Szwajcarii obowiązuje tzw. Mittagsruhe, czyli odpowiednik śródziemnomorskiej sjesty. Oznacza to, że w godzinach 12-13 należy zachować ciszę i powstrzymać się od wiercenia dziur, szurania meblami czy odkurzania. Szwajcarzy bardzo cenią sobie spokój, lepiej więc wprowadzając się do nowego miejsca nie narażać się na gniew sąsiadów.

Po przeprowadzce do nowego lokum mamy 14 dni na powiadomienie urzędu gminy o zmianie adresu zamieszkania.

 

Gdzie szukać mieszkania na wynajem

www.homegate.ch

www.immoscout24.ch

www.anibis.ch

www.immowelt.ch

www.comparis.ch

 

Informacje dla najemców

http://www.hev-schweiz.ch/

www.mieterverband.ch

www.bwo.admin.ch